O mnie
Jestem miłośnikiem marcepanu, czekolady, prozy S. Lema, P. Dicka, R. Zelaznego, R. Chandlera, F. Herberta, K. Bułyczowa i wielu innych. Dziwnym trafem trudno w moim księgozbiorze znaleźć dzieła przedstawicielek płci pięknej. Lubię za to muzyczne dokonania Pań: utwory Beth Gibbns, Björk, Polly Jean Harvey czy Kasi Nosowskiej często goszczą na mojej playliście. Co do filmów zaś, to bardzo sobie cenię “Lepiej być nie może”, “Gorączkę”, “Biegnij Lola biegnij” czy “Spalonych słońcem”.
Aktualnie szukam pracy - najchętniej przy komputerze, albo z ludźmi i dla ludzi. Chcę zajęcia, które rozwija (chodzi mi oczywiście o rozwój wewnętrzny, oraz zawodowy - w tym awans), wymaga i wciąga. Takiego, do którego z chęcią wraca się po urlopie. Nie interesuje mnie wiek, wykształcenie czy pochodzenie ludzi z którymi mi przyjdzie pracować - liczy się dla mnie tylko aby byli dobrzy, mądrzy i otwarci.
Od trzech lat jestem wolontariuszem Domowego Hospicjum dla Dzieci Ziemi Łódzkiej, a od roku również fundacji Dom w Łodzi, która prowadzi pierwszy w Moim Mieście niepubliczny dom dziecka. Organizacje są zaprzyjaźnione i na ul. Wierzbowej mieszka kilkoro podopiecznych Hospicjum.
Od kilkunastu (dwudziestu?) lat interesują mnie komputery. Swego czasu przepisywałem źródła prostych basicowych programów z Bajtka, potem zacząłem się bawić Pascalem, w międzyczasie liznąłem Object Adę, a teraz staram się koncentrować na Pythonie i Postgresie (dostosowanie wordpressa do swoich potrzeb wymaga jednak liźnięcia php i mysql).
Uwielbiam muzykę - jest ona ważnym elementem mojego życia. W czasie nauki w liceum zacząłem również uczęszczać do Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia w Łodzi - uczyłem się grać na saksofonie tenorowym.


